Ona była dobrem. Słodką, czerwoną, dojrzałą truskawką.
Rzucona w morze gorzkiej czekolady jego fałszywych uczuć, tonęła ślepo zakochana.
Pasowali do siebie idealnie, a osobno stanowili pozbawione duszy ciała. Byli pustymi kielichami czekającymi na wypełnienie czerwonym likierem miłości.
Niestety, nie wszyscy lubią alkohol, jakim jest miłość.
Chłopak przyjął w objęcia czekolady drugą dziewczynę. O kolorze i smaku zupełnie innym, niż dotychczas poznane czerwienie. Zimny lód miętowy o barwie wyblakłej zieleni skrył się w gorącym sercu chłopaka. Stopił się i wkrótce i połączył z nim w jedno.
Niedługo po tym słodki dźwięk dobiegł jego uszu i zadomowił się w nich na stałe. Potrzebował teraz spokoju, którego nie mógł doświadczyć w swej przygodzie z chłodem kochanki, a którego tak bardzo pragnął. Zatracił się w nim i, porzuciwszy miętę, oddał się porywającym dźwiękom pięknej nieznajomej.
Rzucona w morze gorzkiej czekolady jego fałszywych uczuć, tonęła ślepo zakochana.
Pasowali do siebie idealnie, a osobno stanowili pozbawione duszy ciała. Byli pustymi kielichami czekającymi na wypełnienie czerwonym likierem miłości.
Niestety, nie wszyscy lubią alkohol, jakim jest miłość.
Chłopak przyjął w objęcia czekolady drugą dziewczynę. O kolorze i smaku zupełnie innym, niż dotychczas poznane czerwienie. Zimny lód miętowy o barwie wyblakłej zieleni skrył się w gorącym sercu chłopaka. Stopił się i wkrótce i połączył z nim w jedno.
Niedługo po tym słodki dźwięk dobiegł jego uszu i zadomowił się w nich na stałe. Potrzebował teraz spokoju, którego nie mógł doświadczyć w swej przygodzie z chłodem kochanki, a którego tak bardzo pragnął. Zatracił się w nim i, porzuciwszy miętę, oddał się porywającym dźwiękom pięknej nieznajomej.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz